56 lat temu miał miejsce pierwszy zakończony sukcesem przeszczep nerki. W rocznicę tego wydarzenia samorząd województwa mazowieckiego inauguruje kampanię informacyjno-edukacyjną pod hasłem „Daj życie”, której celem jest zwiększenie liczby przeszczepów.
Daj życie
Celem kampanii „Daj życie” jest edukacja w zakresie dawstwa i transplantacji mieszkańców Mazowsza. Będzie ona prowadzona we współpracy z Zespołem ds. wdrożenia Programu „Partnerstwo dla Transplantacji w Województwie Mazowieckim” realizowanego w ramach „Programu rozwoju donacji i przeszczepiania narządów”.
Ostatni czas nie należał do najłatwiejszych. Koordynacja pobrań wielonarządowych w dobie pandemii, identyfikacja dawców, problemy z wykonaniem testów PCR, a także ryzyko dyskwalifikacji w razie dodatnich wyników to tylko część z problemów, które negatywnie odbiły się na liczbie pobrań narządów i przeszczepów. Jak zauważa członek zarządu województwa mazowieckiego, Elżbieta Lanc w ubiegłym roku w naszych szpitalach przeprowadzono zaledwie 25 skutecznych pobrań wielonarządowych zakończonych wszczepieniem wszystkich pobranych narządów i tym samym uratowaniem życia wielu osobom. – Patrząc na liczbę oczekujących, jest to zaledwie kropla w morzu potrzeb. W przypadku naszych placówek przeszczepy realizują szpitale wojewódzkie w Ostrołęce, Płocku, Ciechanowie, Siedlcach i w Radomiu. W Warszawie są to szpital dziecięcy przy ul. Niekłańskiej i szpital międzyleski. To właśnie w tym ostatnim, w latach 2015-2021 doszło do największej liczby pobrań – 61, drugi w statystykach jest szpital wojewódzki w Płocku – 49 pobrań.
Mała liczba narządów pobieranych od osób zmarłych to główna przyczyna ograniczająca liczbę przeszczepień. Mimo, że najczęściej od jednego dawcy pobieranych jest kilka narządów, ich liczba jest niewspółmierna w stosunku do rosnącej grupy biorców.
Edukacja
Podstawą kampanii „Daj życie” będzie edukacja. Szkolenia skierowane do personelu medycznego pozwolą na zdobycie wiedzy i umiejętności niezbędnych do aktywizacji szpitali w programie donacji. Poza aspektem merytorycznym, umożliwiają również nawiązanie współpracy podmiotów leczniczych z ośrodkiem transplantacyjnym Poltransplant. Kampania będzie prowadzona w latach 2022-23. Samorząd województwa mazowieckiego przeznaczył na nią 200 tys. zł.
Kampania „Daj życie” będzie się składać z trzech elementów:
· 15 szkoleń w ciągu 2 lat dlapersonelu medycznego zatrudnionego w podmiotach leczniczych z potencjałem donacyjnym ocenionym na podstawie profilu działalności szpitala, liczby łóżek OIT, lokalizacji oraz obecności oddziału neurologii lub neurochirurgii, niezależnie od ich dotychczasowej aktywności w obszarze dawstwa narządów. Szkolenia obejmą najnowsze przepisy w procesie diagnostyki śmierci mózgu, w tym zastosowanie tomografii komputerowej do badania przepływów mózgowych. Prowadzone będą również warsztaty z psychologiem i aktorami, które mają pomóc w wykształceniu umiejętności miękkich z zakresu komunikowania się z rodziną ciężko chorego w sytuacji niepowodzenia leczenia, zgonu oraz konieczności uzyskania autoryzacji pobrania narządów.
· szkolenie w formie konferencji benchmarkingowej dla szpitalnych koordynatorów transplantacyjnych współpracujących z zespołem transplantacyjnym Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnym ds. Transplantacji POLTRANSPLANT w zakresie pobierania narządów i tkanek od dawców zmarłych w podmiotach leczniczych. Szkolenia przeznaczone będą dla szpitalnych koordynatorów z podmiotów leczniczych, dla których województwo mazowieckie jest podmiotem tworzącym lub właścicielem. Stała współpraca umożliwia nie tylko sprawne przeprowadzenie akcji transplantacyjnej, ale także ma na celu identyfikację przeszkód w rozwoju dawstwa i określenie działań naprawczych.
· przeprowadzenie jednego dnia zajęć dydaktycznych z obszaru transplantologii obejmującego obowiązujące w Polsce prawo, praktykę, zagadnienia etyczne oraz wyniki przeszczepiania narządów ze studentami 8 medycznych szkół policealnych, dla których województwo mazowieckie jest organem tworzącym. Celem zajęć jest przekazanie rzetelnej podstawowej wiedzy z obszaru pobierania narządów i transplantologii studentom kierunków medycznych, którzy w trakcie studiów mają niewielkie szanse zetknąć się z problemami donacji lub chorymi po przeszczepieniu narządów.
Stała liczba pobrań
Profesor Maciej Kosieradzki, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM, prezes Stowarzyszenia Polska Unia Medycyny Transplantacyjnej, koordynator zespołu ds. wdrożenia programu pn. „Partnerstwo dla Transplantacji w Województwie Mazowieckim” zauważa, że ogólne liczby przeszczepionych narządów na przestrzeni ostatnich lat nie wzrastają. – Mimo licznych sukcesów oraz faktu, że jesteśmy w stanie w coraz trudniejszych i coraz bardziej złożonych przypadkach bezpiecznie dokonać przeszczepu ich liczba pozostaje praktycznie stała. Tymczasem potrzeby rosną. Listy oczekujących na narządy z roku na rok wydłużają się. Gdy pytamy, dlaczego w Polsce tak mało pobiera się narządów, najczęściej słyszymy, że ludzie się nie zgadzają na donację. Jednak liczba sprzeciwów w centralnym rejestrze sprzeciwów nie rośnie. Także podczas rozmów z rodzinami pacjentów, u których rozpoznana została śmierć mózgu, na pobranie narządów nie zgadza się tylko 10 proc. I ten odsetek jest w Polsce stały od kiedy pamiętam – podkreśla prof. Maciej Kosieradzki. – Niestety często problem tkwi w tym, że ani podczas studiów, ani po podjęciu pracy nie nabywamy umiejętności miękkich w komunikacji z rodziną pacjenta czy z ciężko chorym. Dlatego ten program skierowany jest w pierwszym etapie do lekarzy neurologów, neurochirurgów czy anestezjologów, żeby dostarczyć im tych umiejętności, żeby mogli w bezpiecznych warunkach z aktorami i psychologiem przetrenować sobie trudną rozmowę. Niekoniecznie dotyczącą bezpośrednio donacji, ale także jak poinformować rodzinę umierającego człowieka lub zmarłego o tym najgorszym, że ich najbliższy umiera czy umarł i zamierzamy pobrać narządy i uzyskać autoryzację takiego pobrania. Chcielibyśmy opowiedzieć trochę o transplantologii również średniemu i niższemu personelowi w szpitalach. Zmieniły się radiologiczne kryteria rozpoznania śmierci mózgu o czym mogą nie wiedzieć wszyscy technicy i radiolodzy. Stąd pomysł na krótkie szkolenie z pomocą konsultanta wojewódzkiego.
Na nieproporcjonalną liczbę pobrań w stosunku do osób oczekujących, a także na potrzebę edukacji uwagę zwraca również prof. Sławomir Nazarewski, konsultant wojewódzki ds. medycyny transplantacyjnej, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Transplantacyjnej Uniwersyteckiego Szpitala przy ulicy Banacha. – Wszelkie działania na rzecz poprawy sytuacji transplantologów na Mazowszu są niezwykle potrzebne. Przede wszystkim dlatego, że liczba osób, które potrzebują przeszczepienia narządowego kompletnie nie koresponduje z liczbą potencjalnych dawców. Wystarczy spojrzeć na przeszczepy nerek. W skali całego kraju przeszczepianych jest rocznie w granicach 900-1100 nerek i to jest wszystko. Te liczby na przestrzeni ostatnich kilku lat nie zmieniają się, a potrzeby są zdecydowanie większe. W związku z tym każda kampania, która niesie ze sobą informacje dla społeczeństwa na temat potrzeby pozyskiwania narządów od osób zmarłych, jak również możliwości pobierania narządów od żywych dawców w zakresie nerek czy płata wątroby jest potrzebna i pożądana. W województwie mazowieckim jest 55 szpitali z tak zwanym potencjałem dawstwa. Z tej liczby aktywność transplantacyjną na przestrzeni ostatnich kilku lat wykazuje od 20 do 30 placówek.
Z kolei dr hab. med. Artur Kamiński z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant wskazuje, że w województwie mazowieckim mamy do czynienia z dwoma problemami. – Pierwszy to od kilku lat spadająca liczba donacji w porównaniu do innych województw. Lekarstwem mogłoby być np. dawstwo od osób żywych, które w niektórych krajach stanowi 30, 40, a nawet 50 proc. wszystkich przeszczepień narządów. Kolejny problem to pandemia SARS-CoV-2, która znacząco ograniczyła możliwości transplantacyjne. Pomimo tego, że przed nami kolejna fala zakażeń, należy już zacząć odbudowę systemu transplantacyjnego. Na podstawie statystyk widzimy, że w okresie pandemicznym liczba zgłaszanych dawców zmniejszyła się o około 20 do 30 proc. w skali roku.
Prof. Roman Danielewicz, starszy asystent w Klinice Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Krajowej Rady Transplantacyjnej zwraca uwagę na potrzebę kampanii edukacyjnych. – Ta kampania jest potrzebna. Dedykujemy ją między innymi personelowi mazowieckich szpitali, z którymi od lat współpracujemy w zakresie pobierania narządów od dawców zmarłych. Niestety od lat borykamy się z problemem, podobnie jak szpitale na całym świecie, z niedostateczną liczbą narządów pobieranych do przeszczepienia od osób zmarłych. W Polsce 95 proc. nerek przeszczepianych pochodzi od dawców zmarłych, podczas gdy tylko 5 proc. od żywych. Jednocześnie, co do liczby pobrań narządów jesteśmy wciąż poniżej tak zwanej średniej europejskiej – w Polsce liczba zmarłych dawców to około 13 na milion mieszkańców. Niestety w województwie mazowieckim ta liczba jest jeszcze niższa i od wielu lat nie udaje się zmobilizować szpitali do tego żeby zgłaszały potencjalnych dawców zmarłych, a te które już to robiążeby w pełni wykorzystały to, co nazywamy potencjałem donacyjnym. Chodzi o maksymalne wykorzystanie możliwości pobrania narządów od zmarłych dawców. Dlatego chcemy, aby ta kampania była nie tylko skierowana do społeczeństwa, ale także do szpitali, do dyrekcji, do koordynatorów, a także lekarzy, którzy pracują w oddziałach intensywnej terapii czy neurologicznych. Cel jest jeden – większa mobilizacja do współpracy.
Krzysztof Zając,koordynator wojewódzki Poltransplantu woj. mazowieckie, koordynator transplantacyjny Centralnego Szpitala Klinicznego, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przy ulicy Banacha 1 a w Warszawie, poza spadkiem liczby dawców zwraca uwagę na jeszcze jeden problem dotyczący niedoboru personelu medycznego. – Chodzi przede wszystkim o lekarzy anestezjologów i pielęgniarki anestezjologiczne, którzy przed pandemią sprawnie identyfikowali potencjalnych dawców, a także sprawowali bezpośrednią opiekę nad potencjalnymi dawcami, a w tej chwili zajmują się leczeniem pacjentów zarażonych SARS-CoV-2.Kolejna bolączka to brak dostępności do bloku operacyjnego i do oddziałów intensywnej terapii, gdzie potencjalnie tych pacjentów moglibyśmy operować, oraz leczyć ich bezpośrednio po transplantacji w warunkach oddziałów anestezjologii i intensywnej terapii. To są podstawowe problemy, które wpływają na to, że my, jako klinika wiodąca w zakresie przyczepiania wątroby, w latach przed pandemicznych (2015-2020) przeszczepiliśmy w granicach 150, a nawet 180 osób, w roku 2020 przeszczepiliśmy ich 97, a w 2021 – 103. Widzimy znaczący spadek o ponad 30 proc. przeszczepianych narządów. Bardzo istotna jest edukacja lekarzy oraz pielęgniarek oddziałów intensywnej terapii, oddziałów neurologii oraz neurochirurgii w zakresie medycyny transplantacyjnej. Bez chęci współpracy oraz podstawowej wiedzy nie zwiększymy potencjału dawstwa w woj. mazowieckim oraz nie zwiększymy liczby przeszczepianych narządów w Polsce, zmniejszając kolejkę na liście oczekujących na transplantację.
Biuro Prasowe
Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego


