- W Polsce została zaatakowana demokracja, a także wszelkie reguły praworządności; Polska stanęła przed wyzwaniem, którego nie było od 1989 roku - ocenił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas kongresu partii w Przysusze. - Zaatakowany został polski interes narodowy i polska suwerenność, zaatakowany został pluralizm medialny - kontynuował. W trakcie wydarzenia liderzy PiS i Suwerennej Polski podpisali deklarację ideową, co w praktyce oznacza połączenie tych partii. Połączenie PiS i Suwerennej Polski. Liderzy podpisali deklarację ideową. Jarosław Kaczyński oraz zastępujący walczącego z chorobą nowotworową Zbigniewa Ziobry - Patryk Jaki, podpisali 10-punktową deklarację ideową. Zobowiązali się w niej do rozpoczęcia prac nad nową konstytucją, której najważniejszym zadaniem będzie przywrócenie ładu ustrojowego w Polsce, asertywnej polityki wobec UE oraz obrony polskiej suwerenności, jeśli instytucje europejskie będą próbowały ją ograniczać lub zawłaszczać. Podjęto zobowiązanie, że w przypadku przyjęcia w UE nowej wersji traktatów – zostanie w tej sprawie zorganizowane ogólnopolskie referendum. Zapowiedziano także kontynuowanie programów społecznych, odrzucenie Zielonego Ładu, przywrócenie "pełnej wolności w Polsce". Politycy zobowiązali się do obrony złotówki i walki z ograniczaniem prawa do używania gotówki. Liderzy obu partii zobowiązali się do odrzucenia "ideologii gender", obrony tradycyjnych wartości i rodziny. W deklaracji zadeklarowali budowę dobrych relacji z USA i "suwerenności strategicznej międzymorza z fundamentalną rolą Polski". Jako ostatnie zostało przyjęte zobowiązanie do rozliczenia wszystkich przypadków łamania prawa przez obecną ekipę rządzącą. Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że przed połączeniem PiS i SP były liczne wątpliwości, ale zostały rozwiane. Idziemy jedną drogą. Mamy wspólne cele. Liczy się zwycięstwo - podkreślił prezes PiS.


