270. rocznica urodzin Urszuli z Morsztynów Dembińskiej, fundatorki m.in. kościoła w Przysusze i dworu w Rusinowie

270 lat temu, 4 października 1746 roku, urodziła się Urszula z Morsztynów Dembińska, właścicielka Przysuchy i okolicznych dóbr, fundatorka m.in. miejscowego kościoła (1786) oraz dworu w Rusinowie (10 km od Przysuchy). Ta zamożna szlachcianka prowadziła swoje pałace na europejskim poziomie, była znawczynią sztuki, literatury, wielką patriotką, osobą bardzo religijną. W swoich dobrach promowała przemysł hutniczy, była pionierką reklamy handlowej, sprowadzała do majątku nowoczesne maszyny rolnicze, szeroko znana była jej pasja budowlana. Działalność artystyczna i mecenat Urszuli z Morsztynów uchodziły za jeden z najciekawszych w Polsce w końcu XVIII w.  Na uwagę zasługują jej dokonania w sferze polityki, udział w pracach Komisji Cywilno-Wojskowej w powiecie szczekocińskim.

W majątkach przysuskich i opoczyńskich Dembińscy osiągali duże zyski rozwijając produkcję górniczą, hutniczą i zbrojeniową, właściciele inwestowali z powodzeniem w inne dziedziny gospodarki, a także stopniowo nadawali wytworny i coraz bardziej luksusowy charakter swoim siedzibom i otoczeniu. Wzrost dochodów przekładał się również na dłuższe podróże zagraniczne, zwłaszcza do wód, stawianie dworów w bardziej oddalonych dobrach, głównie dla wygody właścicielki. Działalność starościny poza dobrami w powiecie opoczyńskim, koncentrowała się również w majątkach położonych pod Krakowem, gdzie rozwijała gospodarkę rolno-hodowlaną, stawiała kuźnice, prochownie, papiernie i huty szkła.

W latach 80-tych XVIII wieku powstały lub zostały rozbudowane z jej fundacji kościoły w Przysusze (1780-1786), Szczekocinach (pow. zawierciański, woj. śląskie, 1780-1782), Sędziszowie (pow. ropczycki, woj. podkarpackie, 1771), Dłużcu, (pow. olkuski, woj. małopolskie, 1780-1782). Jako oddana, niezwykle pobożna katoliczka, uposażała klasztory, zakony, bractwa dobroczynności, uczelnie, przytułki i osoby prywatne. Ważną świecką inwestycją Dembińskiej był barokowo-klasycystyczny pałac w Rusinowie i Śladkowie k/Krakowa, przebudowała także dwa pałace: w Warszawie przy ulicy Senatorskiej (gdzie m.in. funkcjonowały sklepy i składy magazynowe z produktami z podprzysuskich zakładów metalowych) i Szczekocinach, gdzie przyjmowała m.in. króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszkę. W Krakowie posiadała dwie kamienice przy ul. Sławkowskiej (od 1887 r.  „Grand Hotel”) i św. Jana. Z jej fundacji powstało ogrodzenie wokół kościoła Mariackiego, św. Anny, św. Wojciecha i Dominikanów. W Wysowej (Beskid Niski) ufundowała w 1808 roku łazienki do kąpieli w wodach mineralnych, jedno z pierwszych sanatoriów w kraju. Zmarła 7 stycznia.1825 roku w Krakowie, została pochowana w Szczekocinach.

Przysucha i powiat przysuski zawdzięcza jej klasycystyczny kościół w centrum miasta oraz barokowo-klasycystyczny dwór w Rusinowie.

Budowę kościoła murowanego Urszula Dembińska rozpoczęła w 1780 roku, po śmierci męża. Obiekt wystawiono w stylu klasycystycznym. Konsekracji świątyni dokonał Jan Mikołaj z Dembowej Góry Dembowski w 1786 roku pod wezwaniem św. Jana Nepomucena i św. Ignacego Loyoli. Fronton świątyni zwrócony był ku północy. Monumentalne wejście główne tworzyły cztery okrągłe kolumny jońskie z kamienia ciosowego, które podtrzymywały kamienną attykę. W górnej części umieszczono Oko Opatrzności Bożej. Nad wejściem napis z mosiężnych liter: Bogu Wszechmocnemu/Dla uczczenia od wiernego ludu/Urszula z Morsztynów Dembińska/Starościna Wolbromska/Przybytek ten wystawiła/Roku Pańskiego MDCCLXXXVI.

Ponad attyką na potrójnym wzniesieniu wspierał się glob ziemski przepasany wężem, symbol nieskończoności. Po obu stronach globu wznosiły się dwie piramidalne, strzeliste wieże zwieńczone krzyżami. Wnętrze kościoła o sklepieniu beczkowym składało się z prezbiterium, dwuprzęsłowej nawy, chóru, dwóch bocznych przedsionków i zakrystii. W ołtarzu głównym na ośmiu korynckich kolumnach pod kopułą z Duchem Św. wspierała się rotunda z attyką, na szczycie której wznosił się krzyż z Panem Jezusem. Pod rotundą w ołtarzu znajdował się gipsowy posąg Jana Nepomucena, trzymającego w prawej ręce krzyż z Chrystusem. W nawie, przeciwlegle, w niszach znajdowały się dwa ołtarze, każdy z dwiema kolumnami. Oba ołtarze miały formę portyków. Po prawej stronie ołtarz  z obrazem Św. Barbary, po lewej obraz Matki Boskiej trzymającej w rękach Dzieciątko. Chór wspierał się na sześciu murowanych filarach.

Ważną świecką inwestycją starościny był dwór w Rusinowie, który pełnił w rozległych dobrach Dembińskich przede wszystkim rolę wiejskiej siedziby; stąd zarządzano zakładami metalowymi w okolicach Przysuchy.

Pierwszy etap budowy pałacu przypadał na lata 70-te XVIII wieku, obiekt w stylu barokowo-klasycystycznym, murowany, parterowy, założony na planie wydłużonego prostokąta z dwoma piętrowymi ryzalitami występującymi półkoliście na osi głównej budynku, wzniesiono z tzw. saskiej cegły na zaprawie wapienno-cementowej. Fasadą zwrócony na południe, kryty dachem mansardowym z lukarnami. Wewnątrz zastosowano symetryczny, amfiladowy i dwutraktowy układ pomieszczeń. Na osi budynku, z wejścia głównego znajdował się holl i owalny salon o wysokości dwóch kondygnacji. W centrum dwa najważniejsze pomieszczenia westybul i salon, z którymi sąsiadowały cztery największe z pałacowych pokoi, które pełniły wspólnie funkcję wyłącznie reprezentacyjną. Charakterystyczny dla obiektu był piętrowy ryzalit od frontu o części środkowej półkolistej oraz występujący w identycznej półkolistej formie od strony ogrodowej. Całość ryzalitu wieńczyła gładka parapetowa attyka z dekoracją rzeźbiarską: w centrum kartusz z herbami Rawicz i Leliwa podtrzymywany przez dwie postaci chłopięce. W ścianach owalnej sali znajdowały się wnęki mieszczące okna, drzwi i piece, cztery kominki z marmuru chęcińskiego z początku XIX wieku oraz ozdobne piece kaflowe z końca XVIII wieku.

Wystrój wnętrz pałacu z pierwszego okresu można odtworzyć dość dokładnie. Dekorację sufitów stanowiły profilowane fasety oraz zapewne rozety. Ściany salonu pokryte były malarstwem, pozostałe pomieszczenia tapetowane były tkaninami, niektóre mogły posiadać drewniane boazerie. Podłogi zdobiły dekoracyjne parkiety. System grzewczy stanowiły piece oraz kominki. Ściany salonu pokrywała dekoracja malarska o kolorystyce bladej zieleni. Również cztery pokoje na piętrze posiadały dekorację malarską o przewadze koloru zielonego. Pozostałe pomieszczenia tapetowane były tkaninami, nieliczne posiadały boazerie drewniane. Wykończenie pokoi było bardzo bogate, świadczyło o dużych wymaganiach i dużych możliwościach właścicieli. Nad drzwiami landszafty na płótnie malowane, piece z białych lub lazurowych kafli, w każdym pomieszczeniu kominki szafiaste, ze słupkami kamiennymi, a w sali balowej w ścianie dwie szafy pod obiciem na rzeczy kredensowe. Inwentarz spisany po śmierci męża Urszuli, Franciszka wymieniał sprzęty znajdujące się we dworze: z cenniejszych można wskazać na kanapę w orzech malowaną, z materacem białym atłasem wybitą, kanapę materią turecką lub szarą skórą obitą, wielką ilość stołów, stołków, krzeseł gdańskich, krzeseł zielonych trypem wybitych, zwierciadeł w ramach wyzłacanych, luster zwierciadlanych do szaf w ścianach lub wolnostojących.

Dwór rusinowski otaczał park o układzie regularnym, z aleją dojazdową wysadzaną lipami. Odpowiednikiem dziedzińca folwarcznego był tylko jeden budynek usytuowany na wschód od pałacu. Pełnił on pierwotnie funkcję kuchni, z czasem nazywany był „dawną kaplicą”. Prowadził do niego z pałacu drewniany, sklepiony korytarz.

            W rusinowskim dworze odbywały się zjazdy radomskiej szlachty, uczty i bale; bardzo huczne zwłaszcza w okolicach 21 października (imieniny Urszuli). Ludwik Morstin wspominał: pamiętam np., że niejaki kasztelan Miaskowski corocznie na św. Urszulę o 40 mil zjeżdżał. Już wtedy zbytek w niepokojach nie był w modzie, scen pijackich nie pamiętam, nawet w Rusinowie między Radomiakami, lubo tam bywali pojedynczy opoje, jak komornik Trzaska, co wariował, jak nie podano mu gorzały, lub patron trybunalski Rafałowicz, co spity tak, że już o swej mocy stać nie mógł, gdy go o ścianę oparto, jeszcze trzy butelki starego mógł wydusić wina.

7 czerwca 1816 roku dwór w Rusinowie zakupiła młodsza córka Urszuli, Salomea z Dembińskich Wielhorska. Kolejnym właścicielem obiektu był syn Salomei Józef Wielhorski. W dwudziestoleciu międzywojennym należał do rodziny Kobylańskich a następnie Dąbrowskich. W 1996 roku dwór spłonął, obecnie jest własnością prywatną.

 

Agnieszka Zarychta-Wójcicka

 

 

Fotografie w załączniku:

Portret Urszuli Dembińskiej, zb. Rodziny Dembińskich z Warszawy. Kopia fot. zb. Muzeum im. Oskara Kolberga w Przysusze.

Kościół w Przysusze i wnętrze kościoła, zb. Muzeum im. Oskara Kolberga w Przysusze.

Dwór w Rusinowie, cz. b., fot. Paweł Pierściński.

Dwór w Rusinowie po pożarze w 1996, fot. Barbara Polakowska, zb. Muzeum im. Oskara Kolberga w Przysusze.

Dwór w Rusinowie widok współczesny, fot. A. Zarychta-Wójcicka.

 

Wydawca: Powiat Przysuski. 2013
By: Fresh Joomla templates