Dyskusja o maszcie bez porozumienia.

4 listopada na zaproszenie burmistrza Adama Pałgana do Przysuchy przyjechali przedstawiciele sieci spółki P4 – operatora sieci PLAY GSM, planujący budowę 60-metrowego masztu telefonii komórkowej przy ul. Świętokrzyskiej, blisko zabudowań mieszkalnych, ośrodka zdrowia i lokalu gastronomicznego. Mniej niż 400 m od planowanej lokalizacji znajdują się szkoła i bloki, co wzbudziło obawy mieszkańców. Ponad 460 osób podpisało petycję przeciw inwestycji, wskazując na ryzyko dla zdrowia, bezpieczeństwa, spadek wartości nieruchomości i możliwe inne zagrożenia.

Na spotkanie przybyło ponad 35 osób, głównie przeciwnych inwestycji. Burmistrz Adam Pałgan rozpoczął spotkanie, dziękując przedstawicielom P4 za gotowość do dyskusji. Prezentacja firmy P4 wyjaśniła, że maszty są niezbędne, aby uniknąć przeciążenia sieci GSM w Przysusze, a nowe nadajniki będą działać w technologii LTE, nie 5G. Podkreślono, że promieniowanie jest bardzo niskie i nie przekroczy dopuszczalnych norm. Władze Przysuchy zaproponowały alternatywne lokalizacje, ale inwestor je odrzucił.

Mieszkańcy podkreślali, że obawy dotyczą nie tylko kwestii zdrowotnych, ale także innych negatywnych skutków obecności nadajników. Zwracali uwagę, że choć inwestor działa zgodnie z prawem, mają także inne, "naturalne" prawa, takie jak prawo do godnego życia. Apelowali do poszanowania tych praw, nie tylko trzymania się przepisów. Kulminacyjnym momentem spotkania była opowieść jednej z uczestniczek, która po krótkim pobycie w ośrodku z nadajnikiem 5G na dachu musiała zrezygnować z powodu złego samopoczucia, które ustało po zmianie miejsca. Przytoczyła także podobną sytuację z Wielkiej Brytanii. Jej wypowiedź została przerwana przez przedstawiciela inwestora, który zarzucił jej posługiwanie się "internetowymi kłamstwami".

W trakcie dyskusji przedstawiciel inwestora wielokrotnie odnosił się do kwestii fake newsów, sugerując, że to one są głównym źródłem obaw mieszkańców. Gdy jeden z uczestników zaproponował, by przy bloku przedstawiciela P4 w Rzeszowie wykupić działkę na maszt, entuzjazm do dalszej rozmowy wyraźnie osłabł. Burmistrz zapytał, czy inwestor szukałby innych lokalizacji, gdyby nie podpisał umowy w Przysusze. Odpowiedź była, że działki już zostały znalezione. Reprezentant inwestora zauważył, że niewielka liczba uczestników spotkania nie reprezentuje całej społeczności, na co z sali padła odpowiedź, że petycję podpisało już 460 osób, a Rada Miasta przyjęła uchwałę sprzeciwiającą się inwestycji. Inwestor zaproponował referendum, ale burmistrz przypomniał, że jego wynik nie wpłynie na realizację projektu. Na pytanie z sali: „Co zrobicie, jeśli w referendum mieszkańcy odrzucą ten projekt ?” odpowiedzi nie było. Padła jednak deklaracja, że w przypadku przedstawienia innych lokalizacji znajdujących się 100 do 300 m. od bieżącej lokalizacji P4 rozważy możliwość zmiany lokalizacji inwestycji.

Kiedy jedna z uczestniczek spotkania wyraziła sprzeciw wobec masztu, który ma stanąć 50 m od jej domu, usłyszała, że nie ma prawa się nie zgadzać, ponieważ inwestycja jest zgodna z prawem i bezpieczna. W trakcie spotkania często powtarzano, że "Polska jest państwem prawa i wszyscy muszą go przestrzegać". Burmistrz podkreślił, że dalsze działania mieszkańców muszą opierać się na obowiązujących przepisach. Zaznaczył, że gmina skorzysta z pomocy specjalistów w dziedzinie prawa i technologii, aby chronić interesy mieszkańców.

Wydawca: Powiat Przysuski. 2013
By: Fresh Joomla templates